czwartek, 7 lutego 2019

Haul - zakupy styczeń 2019

Pamiętacie jak od pół roku co miesiąc mówię, że tym razem nic nie kupuję? No to właśnie mamy moje nic nie kupuję... kolejny post z serii haul - zakupy miesiąca, tym razem styczeń 2019. Jednak w większości są to przemyślane produkty. Tylko jeden jest: woooow promocja muszę to kupić! Który? Czytajcie dalej to się dowiecie ;)


O kosmetykach piwnych pisałam tutaj Ale powtórzę, że można kupić dokładnie ten zestaw bezpośrednio na stronie  https://piwnekosmetyki.pl/pl/p/Super-prezent-nr-2-piwny-szampon-i-zel-300-ml-/52

A po wpisaniu kodu nokosmetykach macie darmową wysyłkę do zamówień powyżej 50 złotych!!!! Płatność z góry i wysyłka kurierem lub do paczkomatu.

Z kolei w drogerii LilaRóż można znaleźć kosmetyki naturalne marki Gaja - piękna z natury. Przede wszystkim potrzebowałam aloesu, więc... jak widać na zdjęciu przyszedł do mnie aloes oraz pięć innych kremów ;)


Marka Efektima i seria konopna już gościły na blogu. Spolier: olej do ciała i krem do twarzy bardzo lubię. Kolejnym kosmetykiem, który testuję jest masło do ciała. Recenzja pojawi się niedługo!


Nie mogłam się też obejść bez zakupów i zaopatrzenia w azjatyckie kosmetyki. Dzięki Magdzie z bloga www.asianbeautyworld.pl trafił do mnie olej do mycia Welcos. Plastry Nexcare to mój must have, a olej do mycia Softymo Kose to moja miłość. Mam już drugi wariant. Kolejnym razem zamówię jeszcze inny.


A tu są tradycyjne zakupy z Biedronki z wyjścia po chleb. Na szczęście nie ma u mnie jeszcze nowej kolekcji Bell ;)


Moja kosmetyczna zachcianka. Owszem już dłuższy czas gapiłam się na produkty marki Farmacy, ale wcale nie miałam zamiaru ich kupować na już. Tak się zdarzyło, że na Sephorze online była duża przecena na tę maseczkę. Chyba ze 150 na 65 złotych, więc... kupiłam.


Trafiły do mnie też nowości marki Nature Queen. Możecie je kupić na tej stronie. Z poprzednich kosmetyków, czyli peelingów do ciała i pianki do mycia twarzy byłam (nadal jestem) bardzo zadowolona. Tym razem przyszły tonik nawilżający, płyn micelarny i olej do demakijażu. Jeśli ktoś śledzi moje IG to pewnie już nie raz widział w akcji te kosmetyki ;)


Z jednej strony przybyło mi pożytecznych kosmetyków, z drugiej nadal mam co niektórych rodzajów za dużo. Może w lutym będę miała większe denko niż przyrost kosmetyków ;)

34 komentarze:

  1. Sporo tych kosmetyków się uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo dobroci, mam ochote skusic sie na cos od Gaji ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardzo spodobały te kosmetyki, a zanim przyszły to nie do końca nawet wiedziałam, że są naturalne ;D

      Usuń
  3. produkty nature queen wyglądają bardzo interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam markę, bo jeszcze nie trafiłam na bubel ;)

      Usuń
  4. Rewelacyjne zakupy styczniowe Duży wybór

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne nowości, kusza mnie kosmetyki Gaja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle ciekawych produktów znanych lub mniej znanych :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo tego, nie lubię tych dużych płatków kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nimi zmywam makijaż ;) Do toników wolę te mniejsze;D

      Usuń
  8. Mnóstwo tych nowości się u Ciebie pojawiło :)
    Ciekawią mnie te kosmetyki Gaja - chętnie zaczekam na Twoje recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tych zakupów kosmetycznych jak ba jeden miesiąc. Choć gdybym tak swoje podliczyla to nie wiem, czy nie było by więcej 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ;) Dopiero jak układasz do zdjęcia to widać, ile tego wyszło :D

      Usuń
  10. widze mnóstwo perełek - Nature Queen i Efekitma lubię się z nimi

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tego, chociaż ja takiej ilości kremów raczej bym nie zużyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście można ich używać też do ciała, a tu szybko idą ;)

      Usuń
  12. Łał ile tego same wspaniałości jest co poznawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt mam dużo fajnych (po wstępnych testach) produktów ;)

      Usuń
  13. Sporo nowości, też mam nadzieję, że w lutym więcej uda mi się zużyć niż kupić :D Ale czy się uda to się okaże pod koniec miesiąca. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej ciekawią mnie kosmetyki Nature Queen :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Gaję i Nature Queen. Bardzo lubię te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio mam za często i za dużo tych haul'ów kosmetycznych :) Widzę to ja i mój facet ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż :D Ja się nie umiem oprzeć zakupom, choć jak patrzę na haule innych to i tak nieźle mi to idzie ;D

      Usuń
  17. Całkiem sporo się tego zebrało. Ja staram się tyle nie kupować, chociaż czasami ciężko się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger