niedziela, 1 lipca 2018

Denko - czerwiec 2018

Jestem autentycznie załamana tym ile kupuję, a jak mało zużywam. Rozmyślam nawet nad zakupowym detoxem w lipcu. Co prawda na pewno będę musiała coś kupić, bo nie ze wszystkich kategorii kosmetyków mam zapasy (np. nie mam farby do włosów na zapas), ale z pewnością postaram się ograniczyć tylko do tego, co miałam w zakupowych planach od dawna lub czego naprawdę potrzebuję ;)

Ogólnie do denka trafiło 30 rzeczy, o ile umiem liczyć ;) Czyli całkiem nieźle. Tylko z 3 produktami się męczyłam, żeby je w końcu zużyć, więc nie jest źle. Reszta po prostu sama się zużyła. Do denka załączam też tabletki na alergię Hitaxa. Jak dla mnie to niezbędnik na lato, a co najmniej na czerwiec. Polecam jeśli macie przez krótki czas objawy alergii jak zatkany nos, ucisk w nosie i zatokach, katar, kaszel czy łzawienie z oczu.


Produkty do twarzy - różne
-Nexcare plastry na pryszcze pisałam o nich tu: http://swiat-panny-n.blogspot.com/2018/05/najpopularniejsze-koreanskie-kosmetyki.html
-TonyMoly Pokemon pianka do mycia twarzy próbki 2 sztuki. Kupiłam sobie dopiero co pełnowymiarowe opakowanie, ale są super dobrze czyszczące i wydajne.
-Carmex  tej pomadki nie trzeba przedstawiać, ale mnie wysusza.
-Chiński krem którego nazwy nie pamiętam- muszę go wyrzucić, bo okazało się, że kupiłam podróbkę i tak już chińskiego kosmetyku :)
-Miss Sporty So Matte Perfect Stay puder - długowieczny puder do twarzy, musiałam oddać mamie na wykończenie, bo mi się znudził :)
-Biotebal Rzęsy XXL -  muszę go kupić ponownie, bo temu skończyła się ważność. Pisałam o nim tu: http://swiat-panny-n.blogspot.com/2018/06/odzywki-do-rzes-z-bimatoprostem-czy.html
-Isana plastry na pryszcze - nie działają, szkoda kasy.
-Colgate Sensitive Pro Relief pasta wybielająca - jedyna pasta, która nie podrażnia dziąseł i wybiela zęby. Polecam.
-Bandi krem Anti-Agening do twarzy - W KOŃCU SIĘ SKOŃCZYŁ. Niestety na twarzy mnie po nim wysypało, a krem jest droższy niż drogeryjne kremy, więc chciałam go zużyć do końca. Używałam do szyi i dekoltu i tu ładnie nawilżał bez wysypu krostek.
-BeBeauty płatki kosmetyczne- nawet nie wiem która to paczka, ale je uwielbiam.


Produkty do ciała - różne
-Nivea Fresh Natural deodorant - kupiłam z musu, bo skończył mi się antyperspirant podczas wyjazdu. Ten jest całkiem dobry, jeśli nie macie nadpotliwości to polecam.
-Czarne pudełko czyli ręcznie robione peeling - oliwa z oliwek, cukier, płatki róż, olejek eteryczny, po prostu cudo :)
-Bielenda Vanity krem do depilacji 5 minut - naprawdę działa w 5 minut i nie podrażnia, polecam.
-Hitaxa tabletki na alergię
-Luksja mydło - mydeł w kostce używam do rąk i to jest dobre, ale lubi rozmiękać
-Efektima peeling algowy do ciała - opakowanie małe, a wydajne. Używałam głównie na uda i działa całkiem fajnie.
-Amaderm krem nawilżający na łokcie, pięty i kolana - naprawdę go lubię, ale jest super wydajny i wykończyłam go do stóp.
-BiC maszynka jednorazowa męska - niestety nie jest ostrzejsza od damskich zielonych ;/
-Isana pianka pod prysznic różana - recenzja tutaj:http://swiat-panny-n.blogspot.com/2018/06/recenzja-isana-pianka-pod-prysznic.html
-Eefktima Cellu-Lift - opisywałam na IG https://www.instagram.com/p/BjxUOQYnXk9/?taken-by=n.o.kosmetykach
-Daeng Gi Meo Ri odżywka do włosów - kupiłam tę odżywkę w saszetkach na wyjazd, ale musiałam przetestować i... zamówiłam kolejną paczkę saszetek.



Maseczki do twarzy - różne
-Bielenda Detox i Nawilżenie - łzy mi ciekły ciurkiem po twarzy... nie wiem co ta maseczka ma w sobie, ale mało się nie zapłakałam na śmierć przez nią.
-Welcos Jeju Natural Aloe Mask - jedna z moich ulubionych maseczek, bo jest tania, dobrze przylega, a skóra jest po niej nawilżona, rozjaśniona i ujednolicona.
-Skin79 Seoul Girls Brightening Care - najgorsza z tej serii masek, jedynie nawilża i to tyle.
-3WClinic pomegranate - w tej maseczce nie pokładałam dużych nadziei, bo była super tania, ale jest świetna! Nawilża, odświeża, zmniejsza przebarwienia, ale nie wchłania się za dobrze. Mimo to polecam.
-Hada Labo anti-agening sheet mask - ta płachta to katastrofa, nie chce się układać, jest gruba i twarda, co chwile zjeżdża, ale rozjaśnia skórę, ujędrnia, nawilża i szybko się wchłania. Jednak przez tę durną płachtę nie mam ochoty jej kupować kolejny raz.
-theSaem Natural Gold Kiwi - źle się układa, ale dobrze się wchłania, nawilża, wyrównuje koloryt. Uwielbiam maski z tej serii, ale zawsze nie są w 100% okay.
-Mediheal Czarna maska nawilżająco-wybielająca - dobrze się układa, ale nie wybiela/rozjaśnia skóry, co prawda dobrze nawilża i wygładza skórę, ale rozjaśnienia nie ma. 
-AA Cosmetics Bubble mask nawilżenie i świeżość - może i oczyszcza skórę, ale wysusza tak mocno, że przez 2 dni moja skóra wchłaniała szalone ilości kremów nawilżających.
-Biała maska na wągry z aliexpress - po raz kolejny kupiłam podróbkę, która nie działa :)


Ogólnie jestem całkiem zadowolona z denka, bo zużyłam produkty, które chciałam zużyć i zapasy moich kosmetyków powoli zaczynają maleć. Ale naprawdę muszę przystopować z zakupami, bo w tym tempie nigdy nie zużyje tego co mam aktualnie pootwierane w terminie ważności ;)

48 komentarzy:

  1. Bardzo duże denko! Pomadka carmex Cię wysusza? Jestem w szoku, dla mnie to najlepszy balsam, nic mi tak nie nawilża ust ;). Też uwielbiam płatki bebeuaty muszę sobie kupić tę większą wersję. Zmagam się z alergią, ale hitaxy jeszcze nie brałam. Spróbuję bo alertec itd. nie dają rady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę mnie Carmex wysusza. Ten klasyczny i te smakowe - na pewno wiśnia, nie wiem jak reszta :)

      Usuń
  2. Bardzo dużo rzeczy zużyłaś :) Uwielbiam te maski z Hada Labo Tokyo, u mnie się dobrze sprawdziły. Mam tę maseczkę bąbelkową z AA, ale w innej wersji i muszę w końcu wypróbować.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi naprawdę nie odpowiada ta płachta ;) Ale samo serum bym kupiła, bo działa cuda ;)

      Usuń
  3. Ciekawie te maseczki wyglądają :) aż sobie zrobię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre polecam ,inne mniej, ale tak naprawdę każdy musi na sobie spróbować, bo to że mi nie odpowiada nie oznacza, że u ciebie nie zadziała także ;)

      Usuń
  4. Hah, skąd ja to znam... też mam całą masę kosmetyków których nie jestem w stanie zużyć. Wiesz, lubię testować nowości a też wypada żeby na blogu pojawiła się choć jedna recenzja na tydzień (co tam, że mam już rozplanowany grafik do sierpnia i brak wolnych miejsc, na inne recenzje xD) - i tak, o ile mam czas żeby je przetestować to za to duży problem jest ze zużyciem ich do końca, tym bardziej że kosmetyki azjatyckie w wielu przypadkach są mega wydajne :P Planowałam sobie zrobić kosmetyczny detoks, ale w praktyce mi to nie wychodzi. Z rzeczy, które zdenkowałaś nie kojarzę kompletnie niczego tj. znam marki, ale nie miałam żadnego z tych produktów ;)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal mam produkty, które zaczęłam już jakiś czas temu i muszę je skończyć zanim im minie termin :) Ale też lubię nowości co chwilę sprawdzać i prze to otwieram nowe, nie kończę starszych i tak w kółko :) To ja nie mam planu postów, ale mam pudełko przed sobą (na parapecie) z opakowaniami produktów, które chcę opisać na blogu :) Też ich się sporo zebrało :)

      Usuń
  5. ja przez cały miesiąc kupiłam może z 5 kosmetyków, które już są w użyciu :) nie kupuję za bardzo na zapas - jedynie na 2+2 w rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę takiej umiejętności, bo ja na raz potrafię kupić 5 rzeczy :D

      Usuń
  6. Wow dużo tego ☺
    O ile płatki BeBeauty i Bubble Mask również Lubie to z pianką Isany nie za bardzo się polubiłam przez zapach.
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ma zapach sztuczny faktycznie, ale myje dobrze ;)

      Usuń
  7. Ej kochana niezle CI poszlo, ja ostatnio cos sie ociagam z wykanczaniem produktow. Musze przestac otwierac nowe, ale jestem bardzo niecierpliwa hihihi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też jestem strasznie niecierpliwa, żeby spróbować nowe i przez to zamiast używać starych, które działają to i tak szukam nowych ;)

      Usuń
  8. Widać to był owocny miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale duże denko, sporo się nazbierało, z twoich produktów również ciągle kupuję te płatki kosmetyczne z biedronki i piankę do mycia z isany oba są moimi ulubieńcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie te płatki są super i nie ma co przepłacać na takich drobiazgach ;)

      Usuń
  10. Ja najwięcej zużywam masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tych w płacie też używam często, a te do wielokrotnego użytku to już gorzej :)

      Usuń
  11. Wow, naprawdę pokaźne denko! :O Dużo produktów zużyłaś. Ja znam maskę ze Skin 79, płatki kosmetyczne (moje ulubione) z Be Beauty, deo z Nivea oraz piankę z Bulbasaurem, aktualnie właśnie używam pełnowymiarowego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz ;) Ja naprawdę mam mnóstwo rzeczy zaczętych, więc trzeba się za to zabrać i je skończyć po prostu ;)

      Usuń
  12. Ja też chyba powinnam zrobić sobie taki kosmetyczny detox xd

    Mój blog - HELLO-WONDERFUL



    instagram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdemu raz na jakiś czas się przyda :D

      Usuń
  13. Sporo zużyć! :) Aż miło się patrzy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam jedynie płatki z Biedronki :) Muszę się wziąć za swoje maseczki i inne produkty w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Ale zużyję jedną na tydzień, a kupię kolejne 4 XD

      Usuń
  15. Sporo tych kosmetyków. Fajnie, że od razu piszesz, co się sprawdziło, a co nie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. całkiem spore wyszło to denko :D przynajmniej masz większą świadomość, co zużywasz i czego faktycznie potrzebujesz, to na pewno pomoże ci ograniczyć przyszłe zakupy do niezbędników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Na szczęście chociaż promocje mnie przestały kusić ;)

      Usuń
  17. Pokaźne denko, nie powiem :) Maski uwielbiam, szkoda że twoje nie wszystkie się sprawdziły, w sumie nie znam żadnej z nich :) A tę różaną piankę pod prysznic Isany chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi maseczkami jest tak, że jest ich ogrom na rynku, ale tylko jedna na dziesięć naprawdę działa :)

      Usuń
  18. Oh very interesting products sweetheart
    xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Twojego denka znam tylko płatki kosmetyczne ;p;p;p

    OdpowiedzUsuń
  20. jakie świetne produkty, z miłą chęcią sięgnęłabym po te maseczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko jest trafić na idealnie działającą maseczkę niestety

      Usuń
  21. No denko pokaźne, ja nie zużywam tylu kosmetyków, bo chyba moja skóra by tego nie wytrzymała.
    Obserwuję bloga i Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak ja robię 8-10 etapową pielęgnację twarzy to mi wszystko więcej i szybciej schodzi ;) Jak ktoś używa 2-3 rzeczy to wiadomo, że będzie tego mniej ;)

      Usuń
  22. Pamiętam że polecasz hitaxę ale ja mam alergię cały rok, m.in pokarmową, więc raczej mi nie pomoże. Cały czas nie mogę się nadziwić że carmex się wysusza, dla mnie to najlepiej nawilżający balsam świata. Te płatki kosmetyczne uwielbiam, mam 4 opakowania w zapasie :D. Więcej produktów nie znam. Chciałam sobie kupić bąbelkującą maseczkę aa, ale nie było jej w naturze, a nigdzie indziej nie byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nietolerancje pokarmowe, więc u mnie to po prostu ścisła dieta i wtedy mnie nic nie boli, ale na alergię na pleśnie czy trawy to muszę coś brać :) każdy jest inny no :) Te maseczki są na pewno w Rossmannie nie wiem czy jeszcze gdzieś indziej bo nie sprawdzałam XD

      Usuń
  23. Nie ma to jak chińskie podróby chińskich kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger