środa, 9 maja 2018

Recenzja - Bielenda Slim Cellu Corrector

Pełna nazwa tego produktu to Bielenda Slim Cellu Corrector ujędrniająca karboksyterapia CO2 skoncentrowany korektor cellulitu antycellulit. Dłużej się nie dało? Dla uproszczenia w poście będę go nazywać balsamem, ponieważ taką też ma konsystencję.

Obietnice producenta:
Nowy wymiar efektywnego zapobiegania nawrotom cellulitu. Slim Cellu Corrector to zaawansowana technologicznie linia inteligentnych preparatów do korekcji i modelowania ciała inspirowana najskuteczniejszymi zabiegami profesjonalnej medycyny estetycznej o działaniu antycellulit i wyszczuplającym. Zabieg karboksyterapii, czyli infuzja CO2 do skóry, prowadzi do zwiększenia przepływu krwi, tlenu i składników odżywczych w głąb skóry i poprawy mikrokrążenia.

Aktywowane zostają intensywne procesy naprawcze, które ujędrniają i zagęszczają skórę, redukują zaawansowany cellulit i nagromadzoną tkankę tłuszczową. Skoncentrowany korektor cellulitu do każdego typu skóry, nawet wrażliwej, ma na celu wywołanie podobnych procesów i mechanizmów w skórze, które mogą być porównywalne do zabiegu karboksyterapii.

Skuteczność potwierdzona badaniami* 1. redukuje cellulit 85% 2. ujędrnia ciało 98% 3. modeluje sylwetkę 92% * Test In Vivo przeprowadzony pod nadzorem dermatologów na grupie 25 kobiet przez okres 4 tygodni.
Skład:
Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Propylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Kigelia Africana Extract, Chlorella Vulgaris Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Garcinia Cambogia Fruit Extract Algae Extract, Caffeine, Tocopherol, Butylene Glycol, Alcohol Denat., Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.
Moja opinia:
Jak sugeruje producent efekty powinno być widać już po 4 tygodniach, skoro przez taki czas prowadzono testy. Powiem wam, że efekt widoczny jest nawet wcześniej. Ale czy jest tak dobry jak przewiduje to producent?

Muszę się przyznać, że kupiłam ten balsam jeszcze w zeszłym roku. Używałam go zarówno w miesiącach leniwych, kiedy nic nie ćwiczyłam, jak i w miesiącach kiedy uprawiałam fitness. Nie wierzę, że za pomocą tylko i wyłącznie kosmetyku można odchudzić ciało, więc do "modelowania sylwetki" podchodziłam sceptycznie. I miałam rację.

Przy regularnym używaniu tego kosmetyku na udach i brzuchu zauważyłam, że skóra jest bardziej jędrna, wygładzona, sprężysta i bardziej zbita w sensie jakby gęstsza i twardsza. Natomiast jeśli chodzi o cellulit to u mnie występuje on pod skórą i jest widoczny dopiero jak się ściśnie partię skóry. Nie zaobserwowałam, żeby grudki się zmniejszyły niestety, ale też póki co nie wyłażą na wierzch. Pomiarów nie robiłam, ale nie wydaje mi się żebym schudła, ponieważ widoczne by to było choćby po moich ulubionych obcisłych dżinsach :)

Mimo, że balsam nie zredukował mi cellulitu, ani nie wymodelował sylwetki to naprawdę podoba mi się efekt jędrnej i gęstszej skóry jaki daje. Produkt ma konsystencję balsamu do ciała i łatwo się rozprowadza. Nie podrażnia, nie powoduje powstawania krost np. na plecach czy reakcji alergicznych. Mówiąc w skrócie nic złego mi nie zrobił nawet jak używałam go na całe ciało. Nie jest to balsam nawilżający, ale skóra jest po nim normalna. Ani sucha, ani nawilżona. Nie zostawia śladów, wchłania się do sucha a zapach mimo, że jest dość mocno wyczuwalny nie przenosi się na ubrania i po chwili znika.

Balsam jest wydajny i według producenta trzeba go zużyć w 6 miesięcy od czasu otwarcia. Mi starczył na długo, ponieważ głównie używałam go do ud i brzucha, ale też mam wiele innych produktów do ciała i przez pewien czas sobie stał, aż ostatnio do niego wróciłam.

Cena regularna 16,99 zł (w Naturze). Dostępny jest w wielu drogeriach m.in. Natura, Rossmann. Często są też promocje, gdzie można go kupić za 10-12 zł. Pojemność standardowo 250 ml.

2 komentarze:

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger