wtorek, 10 kwietnia 2018

10 błędów w pielęgnacji skóry twarzy

Niestety każdy z nas czasem popełnia kosmetyczny błąd. Zbyt dużo na raz, za silny detergent, brak ochrony przeciwsłonecznej... Tak to tylko niektóre z nich. Chcecie wiedzieć jakie jest 10 najpowszechniejszych błędów popełnianych w pielęgnacji skóry twarzy? Zapraszam do lektury.


1.Ochrona przeciwsłoneczna tylko latem
Mogłabym się rozwodzić nad tym jak bzdurne jest to postępowanie, ale streszczę się do tego, że słońce świeci każdego dnia niezależnie od pory rok. Upał owszem jest uciążliwy, łatwiej oparzyć skórę, ale i w środku zimy można dostać podrażnień słonecznych. A do tego promienie UVA i UVB codziennie docierają do ziemi, przy okazji zahaczając o nasze ciała. Jeszcze gorszym mitem jest to, że tylko osoby o jasnej karnacji powinny stosować filtry. Czasem mnie oczy bolą od ich wywracania jak słyszę takie rzeczy. Uwaga będzie hit: każdy niezależnie od karnacji powinien stosować ochronę przeciwsłoneczną. Osoby o czarnym kolorze skóry i pochodzeniu afroamerykańskim również. Bo i takich osób skóra się opala ;) A co ważniejsze każdy niezależnie od rasy i karnacji narażony jest na raka skóry, poparzenia słoneczne czy szybsze starzenie się skóry. Zatem każdy i każdego dnia powinien używać kremów z filtrem.

2.Zbyt częste złuszczanie skóry
Owszem sama jestem fanką robienia często peelingów. Ale jeśli planuję zrobić tego dnia glinkę z bentonitu to daruje sobie peeling czy nawet tonik z kwasami.  Nasz skóra nie potrzebuje aż tyle złuszczania. Mechaniczny czy chemiczny peeling 2-3 razy w tygodniu wystarczy. Jeśli używacie szczoteczek typu Foreo (jak ja) to spokojnie możecie go robić rzadziej. Dlaczego? Bo martwy naskórek jest regularnie ścierany podczas mycia, używania glinek czy nawet przez kosmetyki z kwasami. A zbyt częste złuszczanie lub nadmiar produktów tego typu w pielęgnacji prowadzi do naruszenia bariery ochronnej skóry. Przyznaję się też mi się to zdarzyło. Efektem były duże, czerwone, bolące gule z płynem, których nie da się wycisnąć, nie da się wysuszyć, nie da się nic z nimi zrobić. Można tylko leczyć stan zapalny i czekać aż przejdą. Nie chcecie tego prawda?

3.Wysokie pH w kosmetykach
Prawidłowe pH skóry to 4,5-6,0 czyli lekko kwaśne. Kwaśne środowisko to bariera ochronna skóry, która stanowi swoisty mechanizm obronny przed bakteriami czy promieniowaniem UV. Jeśli naruszymy tę barierę to szybko zobaczymy jak na naszej cerze pojawiają się pryszcze. Zbyt wysokie pH w kosmetykach, których używamy doprowadzi właśnie do spłycenia się warstwy ochronnej, przez co cera stanie się wrażliwa i narażona na ataki grzybów i bakterii, które przyniosą różnego rodzaju stany zapalne.


4."Mam tłustą cerę nie muszę jej nawilżać"
Ja wiem, że krąży taka teoria w Internetach, ale to nie prawda. Tak naprawdę nadmiar sebum na skórze może świadczyć o tym, że skóra nie jest dostatecznie nawilżona i próbuje sama się nawilżyć. Nie lepiej jej pomóc i nie mieć prawie wcale sebum? Można kupić mnóstwo rodzajów kremów nawilżających od tych ciężkich emolientowych, po lekkie żele o wykończeniu matującym odpowiednie właśnie dla cery tłustej. Ba! Nawet esencja wodna jak Missha Time Revolution First Essence Moist może super nawilżyć skórę, a wchłania się jak woda.

5.Kosmetyki naturalne/DIY
Naprawdę nie mam nic do kosmetyków naturalnych. Ale ważna jest technologia podawania składników skórze. Nie raz potrzebny jest jakiś składnik dodatkowy, aby ten naturalny mógł się wchłonąć w skórę. Z drugiej strony nie wszystkie składniki naturalne można używać do maseczek DIY. Weźmy na przykład cytrynę - owszem jest naturalnym produktem, ale ma bardzo kwaśne pH. Jeśli nałożymy sok z cytryny na twarz bardzo szybko przełamiemy barierę ochronną, a to doprowadzi do powstanie zaskórników itd. Zatem nie wszystko co naturalne nadaje się do używania jako kosmetyk.

6.Zły demakijaż
Już pominę chodzenie spać w makijażu, bo to już dla mnie rzecz nie do pomyślenia w XXI wieku. Ale wiele osób w zły sposób wykonuje demakijaż. Albo zbyt sobie podrażniamy twarz, bo ją myjemy 2-3 środkami z silnym detergentem, żeby wszystko domyć, albo myjemy tylko 1 a potem rano budzimy się z "pandą" pod oczami. Obecnie na rynku jest mnóstwo produktów do demakijażu według rodzaju cery oraz rodzaju makijażu jaki nosimy. Ja zwykle zaczynam zmywanie makijażu od olejku, którym myję całą twarz łącznie z oczami. Spłukuję i myję twarz żelem z użyciem szczoteczki Foreo. Ale ja noszę pełną tapetę od silikonowej bazy zaczynając po spray utrwalający. Więc potrzebuję dwóch etapów, aby to wszystko zmyć. Jeśli używałabym tylko pudru i tuszu do rzęs to spokojnie starczyłby mi np. żel micelarny. Zatem nie można ani zbyt agresywnie myć twarzy, ani zbyt lekko do tego podchodzić.

7.Za dużo kroków pielęgnacyjnych - 10 kroków koreańskich
Ostatnio wam pisałam o podstawowych krokach w koreańskiej pielęgnacji. W tym wpisie wymieniłam 5, które uważam za faktycznie potrzebne minimum -> http://swiat-panny-n.blogspot.com/2018/04/koreanska-pielegnacja-w-skrocie.html Ale sama najczęściej robię 8 kroków. Z tym, że nie dubluję działania kosmetyków. Załóżmy, że masz żel do mycia z kwasami AHA, tonik z kwasami AHA/BHA, a do tego używasz serum z witaminą C i kremu na noc z witaminą C. Oznacza to, że aplikujesz dużo kwasów na raz, a to jest zupełnie nie potrzebne. W oryginalnej koncepcji 10 kroków pielęgnacji koreańskiej głównie chodzi o to, aby z tych kroków wybrać to, co dla naszej cery jest najlepsze, aby była promienna i nawilżona. Wiele koreańskich kosmetyków przede wszystkim rozjaśnia i nawilża. Ale wiem, że dla niektórych użycie nawilżającego toneru, serum, kremu i sleeping pack to za dużo. Dlatego, jeśli nie widzisz u siebie efektów lub twoja cera wygląda gorzej zredukuj liczbę kroków do 3-4.

8.Pocierasz za mocno
Tak sam sposób aplikacji produktów może mieć znaczenie. Jeśli chodzi o pocieranie to wiem po sobie, że peelingi z drobinkami mogą być niebezpieczne. Niektóre nawet pozostawiały mi widoczne różowe rysy! Ale to efekt zbyt mocnego pocierania. Jednak i krem można nakładać zbyt mocno pocierając skórę. Co do zasady kosmetyki pielęgnacyjne powinno się wklepywać, aby lepiej się wchłonęły. Na przykład do wklepywania kremu pod oczy warto użyć palca serdecznego, bo ma on mniejszą siłę nacisku niż np. palec wskazujący, więc krem wklepiemy delikatniej.


9.Zbyt gorąca woda do mycia
Każdy chyba lubi gorące prysznice, ale one wcale nie są dobre dla naszej skóry. Także woda, którą zmywamy twarz nie powinna być gorąca, bo tylko ją uszkadzamy i podrażniamy w ten sposób. Najlepsza woda to woda ciepła. Nie gorąca, ani nie zimna. Każdy ma inne wyczucie, ale naprawdę nie można przesadzać z wysoką temperaturą wody. Z dwojga złego już lepiej przemyć twarz chłodną wodą niż super gorącą.

10.Zbyt rzadkie pranie poszewek
Generalnie pościel powinno się zmieniać co tydzień. Ale poszewki poduszek to rzecz, która ma bezpośredni kontakt z naszą twarzą przez 6-12 godzin dziennie (nocnie w sumie). Zatem wchłaniają pot, kurz i być może roztocza, a także kosmetyki używane do twarzy jak i do włosów. Dlatego trzeba je prać częściej. Można spać 2-3 dni na jednej stronie, potem przewrócić poduszkę na drugą na kolejne 2-3 dni i dopiero wrzucić do prania. Ale bardzo ważne jest pranie nie tylko ręczników, którymi wycieramy twarz co użycie, ale też bardzo częste pranie poszewek. W łagodnych detergentach! Mocne środki piorące przechodzące na poszewkę mogą podrażniać.

Mam nadzieję, że te 10 punktów pomoże wam poprawić swoją pielęgnację i wyeliminowanie ewentualnych błędów sprawi, że cera będzie w lepszy stanie. Ale pamiętajcie każda skóra jest inna. Ktoś może mieć super idealne podejście do pielęgnacji i higieny, a i tak borykać się z problemami.

42 komentarze:

  1. Niestety sama kiedys popelnialam to ze czesto praktycznie codziennie uzywalam peelingu, przez co moja skora byla wiecznie podrazniona i wydzielala sebum jak szalona. Swietne porady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat bardzo lubiłam jeszcze niedawno używać peelingu z Its skin codziennie ;) Ale do czasu aż przełamałam sobie barierę :) Z tym, że nie miałam problemu z nadprodukcją sebum akurat ;)

      Usuń
  2. ja mam na twarzy paradoks :D jest tłusta a jednocześnie na maxa odwodniona i niczym nie umiem jej nawilżyć... a żeby jakoś wyglądać to używam podkładów matujących :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego, że jest odwodniona jest tłusta. Może po prostu pijesz za mało wody?

      Usuń
  3. Bardzo przydatne rady, nie o wszystkim wiedziałam (choćby o negatywnym działaniu cytryny na twarz) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytryna to był przykład akurat :) Ale trzeba zawsze sobie choćby w necie sprawdzić czy dany składnik nie jest zbyt kwaśny albo zasadowy i można go użyć ;)

      Usuń
  4. Większość rad znam ale miło się czytalo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja złuszczam 2-3 razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odpowiednia ilość takich zabiegów dla większości osób :)

      Usuń
  6. Świetny wpis, zawsze dobrze poczytać :) Myślę, że wiele osób popełnia sporo z tych błędów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiedziałam, że tak wiele błędów można nieświadomie popełnić na co dzień. Faktycznie czasem na mojej twarzy pojawiają się nieuzasadnieni goście, a ja się zastanawiam skąd? Bardzo możliwe, że za mocno i zbyt często szoruję twarz... do tego mocne detergenty, w których upieram ręczniki i pościel... Nie pomyślałabym, że to ma jakikolwiek wpływ na moją cerę! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat to czy proszek do prania jest za mocny wychodzi ... na plecach. Dostaję normalnie krostek, jeśli proszek jest zbyt mocny. Więc tym bardziej u kogoś może to być widoczne na twarzy.

      Usuń
  8. Ja często zapominam o nawilżaniu skóry balsamem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście też nie robię tego regularnie, ale to ważne, ponieważ na nawilżonej skórze rzadziej pojawiają się wrastające włoski.

      Usuń
  9. Warto dowiedzieć się na ten temat więcej, by wyeliminować błędy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że każdy z nas jakiś popełnia niestety ;/

      Usuń
  10. Ciężko się przyznać, ale kilka z tych błędów popełniam, a o niektórych to nawet nie słyszałam. Ale np. o kremach nawet zimą słyszałam :)
    Szkoda, że o złuszczaniu skóry wcześniej nie wiedziałam. Bo u mnie to aż ponad limit się złuszcza. Chyba muszę bardziej na to uważać.
    Cenne nauczki i rady :) A raczej rady poprzez nauczki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy post :)
    Kiedyś nie nawilżałam skóry tyko ciągle stosowałam produkty do cery tłustej i nie skończyło się dobrze dla mnie. Teraz stosuję mieszaną pielęgnacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra potrzebuje wszystkiego i nawilżenia i zmatowienia, jeśli lubisz taki efekt ;)

      Usuń
  12. Podoba mi sie to, co napisalam o przesadzaniu z "pielegnacja koreanska". Sama zauwazylam, ze jak uzywalam zbyt wielu nawilzajacych produktow, to konczylo sie to pryszczami. A teraz dobralam "kroki" idealnie i jestem zadowolona z efektow :) No i SPF, zawsze, codziennie, niezmiennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) Nie każda skóra zaakceptuje taką ilość produktów, więc po co dalej się męczyć skoro można wybrać kilka najlepszych dla siebie elementów ;)

      Usuń
  13. ja kiedyś ponad limit złuszczałam cerę-nieświadomie, tonik, krem, piling, oj, zniszczyło mi to cerę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie zrobiłam tę przykrość tylko raz na szczęście ;)

      Usuń
  14. Bardzo fajny i konkretny post. Z tymi poszewkami sama zauważyłam( na przykładzie męża) i teraz zmieniam je bardzo często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mało osób na to zwraca uwagę, a to bardzo ważne ;)

      Usuń
  15. Naprawdę wiele się nauczyłem przez ten post. Niby długo zajmuję się pielęgnacją swojej skóry, a jednak popełniam takie błędy. Lepiej teraz się o tym dowiedzieć niż wcale :)
    Pozdrawiam serdecznie oraz obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze powiedzane,poszewki też trzeba prać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym PH to zawsze jest problewm zauważyłem... a toników co raz mniej na rynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to prawda, a za to tonerów coraz więcej chociaż te produkty nie są z założenia takie same i mają inne działanie.

      Usuń
  18. Przyznaję, że kilka gaf jeszcze do niedawna popełniałam. Teraz dokładniej podchodzę do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż jak widać nie tylko odpowiednie kosmetyki są ważne ;)

      Usuń
  19. Nieużywanie toników to częsty problem, niestety, podobnie brak ochrony przeciwsłonecznej. No i najważniejsze, żeby próbować dogadać się z własną skórą i poznać jej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponadto skóra się zmienia z wiekiem, więc może przyjść taki czas, że kremy matujące i przeciwtrądzikowe są nam niepotrzebne, a wiele osób z uporem maniaka je nadal będzie aplikować ;)

      Usuń

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger