czwartek, 22 marca 2018

Recenzja - No Pore Blem Primer Touch in Sol

Od razu muszę się przyznać, że kupiłam tę bazę pod makijaż, bo widziałam ją w użytku u youtuberów takich jak Laura Lee i Jeffree Star. Ponieważ u tych osób sprawdzała się dobrze postanowiłam ją kupić. Zwłaszcza, że No Pore Blem Primer nie jest drogi. Za swój zapłaciłam 8,86$, ale teraz widzę, że ceny wariują i jest do kupienia za około 16$ na ebay. Czy warto się nim zainteresować?

Obietnice producenta:
Gładka skóra - Kompleks Pore Cover zakrywa pory, nierówności i drobne zmarszczki, tworząc  gładką powierzchnię na skórze i maksymalizuje efektu następnego kroku podstawowego makijażu.  Brak sebum - Sekame Catch Powder kontroluje nadmiar sebum, aby utrzymać czystą skórę przez długi czas bez połysku,.
Aksamitna skóra - lekka, aksamitna konsystencja, która nie jest ciężka i niekomfortowa w noszeniu.

Skład:
W składzie jest dużo silikonu. Ale nie ma parabenów. Ogólnie bazę można stosować na całą twarz, ale równie dobrze można ją potraktować miejscowo np. na powierzchnie porowate jak nos czy okolice nosa na policzkach. 


Moja opinia:
Przede wszystkim jedna pompka bazy (zdjęcie) wystarczy na pokrycie całej twarzy. Dlatego warto dozować ostrożnie, jeśli chcecie zakryć pory na nosie i w okolicy. Daje to też niesamowitą wydajność produktu. Buteleczkę mam od początku stycznia a na zdjęciu jest stan na 19.03. Jednak muszę przyznać, że używam jeszcze innych baz pod makijaż oraz nie zawsze nakładam ją na całą twarz. Ponieważ ma mnóstwo silikonu najczęściej nakładam ją tylko na uporczywie szerokie pory w okolicy nosa, górna część policzków, gdzie mnie nie wysypuje praktycznie nigdy.

Touch in Sol obiecuje nam wygładzenie skóry, ukrycie porów, drobnych zmarszczek i innych tego typu niedoskonałości. I tu się prawie sprawdza. Faktycznie skóra jest aksamitnie gładka, ale pory nie są ukryte w 100%, troszkę je widać, ale daje to efekt bardzo naturalny. Niestety nie zauważyłam, aby w drobne zmarszczki baza weszła i je zakryła. Jak były tak są.

Kolejna obietnica to brak problemu z sebum. No tu niekoniecznie się zgodzę, ale zależy bardzo dużo od podkładu. Jeśli nałożycie taki, który jest słaby np. rusza się, ściera sam z siebie to i baza nie pomorze. Tak samo ważny jest krem, który zaaplikujecie pod bazę. Jeśli po nim wasza cera produkuje więcej sebum to i się pojawi na twarzy. Ale ogólnie u mnie wyniki były różne. Na jednym podkładzie wszystko wyglądało okay 3 godziny, na innym dopiero po 9 nos mi się natłuścił. Ogólnie używałam 4 różnych podkładów z tą bazą, a kremów chyba jeszcze więcej. Niekiedy nakładałam ją tylko na nos, a innym razem na całą twarz.

Ostatnia obietnica jest spełniona w 100%. Skóra jest gładka, przyjemna w dotyku. Konsystencja jest rzadka, troszkę wodnista, ale łatwa do aplikowania. Pozostawia warstewkę na skórze przez co niektóre podkłady mogą się po niej ślizgać. Baza jest faktycznie lekka i nie czuć ciężkości makijażu.

Podsumowując jak dla mnie ta baza się sprawdza całkiem przyzwoicie. Ale trzeba próbować z podkładami, bo nie każdy na niej będzie wyglądał dobrze. Z powodu wielu typów silikonów w składzie osoby z cerą skłonną do zapchania powinny uważać i stosować ją miejscowo na problematyczne miejsca, ale takie gdzie was nie zapycha. Ważne jest też zmywanie makijażu. Ja nakładając tę bazę zawsze zmywam makijaż olejkiem, a potem jeszcze żelem do mycia, czasem robię peeling enzymatyczny. Tylko wtedy mam pewność, że zmyłam silikony z twarzy i nic mnie nie zapcha.

Warto wspomnieć, że baza ma 30 ml pojemności i ma 12 miesięcy ważności od otwarcia. Kupiłam ją na ebay.com w sklepie f2plus znanym też jako beautynetkorea.com. Z tym, że do zakupów na ebay wysyłka jest za darmo, a ze sklepu online płatna, ale ceny są lepsze. Trzeba sobie przeliczyć co się bardziej opłaca, jeśli kupujecie w tym sklepie.

57 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, ale te silikony trochę odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używam miejscowo i raz na jakiś czas, więc mi krzywdy jeszcze nie zrobiły.

      Usuń
  2. Musze sie jej blizej przyjrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sprawdziłabym ją na sobie =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że raczej się nie skuszą :/ Silikony odstraszają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo staram je ograniczać, ale tutaj mi krzywdy nie zrobiły;)

      Usuń
  5. Ja nie używam baz pod makijaż. Podkłady, które lubię dobrze trzymają mi sie bez nich, a te których nie lubię, to i tak nie chce polubić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, ale ja w sumie bazę traktuję jako oddzielenie cery od podkładu, i dzięki temu też uzyskuje trwałość ;)

      Usuń
  6. Ciekawa baza... tylko te silikony nie wyglądają ciekawie, ale... nie mówię zdecydowanie "nie" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, bo wbrew pozorom nie każda cera źle na nie reaguje lub też używać w miejscach problematycznych jak nazwa wskazuje ;)

      Usuń
  7. Ciekawa, do tego ładne ma opakowanie, ale nie używam na razie baz ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie ma fajne, w sensie pompka jest super higieniczna, a szata graficzna prosta co bardzo lubię ;)

      Usuń
  8. Raczej nie dla nas, znając życie zapchałoby nam cerę na maksa :P Aczkolwiek zawsze chciałyśmy ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety możliwe, ale są też bazy bez silikonów lub tylko z jednym na szczęście ;)

      Usuń
  9. Moja cera jest sucha, więc ta baza by sie u mnie nie spisała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, że nie! Bo jeśli dasz pod silikonową bazę dobrze nawilżający krem to ona tworząc powłokę pozwoli kremowi się wchłonąć i dawać cały czas nawilżenie. I ta powłoka sprawi, że woda z cery nie odparuje, a podkład nie wniknie, a więc jej nie wyciągnie i dodatkowo nie wysuszy.

      Usuń
  10. Na co dzień duża ilość silikonów to może nie, ale na wyjścia czemu nie! Może i ja spróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak często się po nią sięga, bo okazyjnie i dobrze zmyta nie powinna zrobić krzywdy.

      Usuń
  11. nie stosuje takich kosmetyków ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Te silikony przeszkadzają bardzo patrząc na ogólny stan mojej skóry teraz :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabudowany silikon może zapchać, dlatego ja nawet jak używam tej bazy staram się po paru godzinach zmyć cały makijaż i to co najmniej dwuetapowo ;)

      Usuń
  13. Jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na tę bazę na YT ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż częściej mówią o podkładach i cieniach niż bazach :D

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jak twoja cera lubi silikony to będzie w sam raz :D

      Usuń
  15. Ten kosmetyk polecę mojej kuzynce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech sobie zobaczy skład i inne opinie ;) Może jej podpasuje.

      Usuń
  16. Uwielbiam Jeffree Star, muszę się rozejrzeć za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt. Może kiedyś się skuszę :).
    P.S. Dzięki za odwiwdziny :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz coś na ukrycie porów będzie pasował ;)

      Usuń
  18. Lubięlekie konsystencje, świetne opakowanie :D Co do silikonów.... większośc kosmetyków je ma ale trzeba sprawdzić czy nie są lotne itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te niestety nie są :) Trzeba je zmyć olejkiem/detergentem, bo mogą się nabudować, ale cóż coś za coś ;)

      Usuń
    2. A szkoda, że nie są. Ale ja używam i mimo to jestem zadowolona

      Usuń
  19. całkiem ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy produkt. Ja ogólnie baz nie używam, ale zaczynam się zastanawiać, bo może warto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z jedną, która najbardziej odpowiada potrzebom twojej skóry i zobaczysz czy na pewno jej potrzebujesz :)

      Usuń
  21. Niestety mam taki problem z porami, że ciężkie silikony zdecydowanie nie są dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi silikony w porach nie przeszkadzają aż tak, ale co bym nie zrobiła i tak nie mogę ich wyczyścić ;/

      Usuń
  22. Mnie silikon niestety zapycha, chociaż ostatnio miałam bazę z Rimmela i obyło się bez zaskórników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz dużo zależy też od innych kosmetyków, czy mają silikon, który się może nabudować itd. Ale silikony są też różne: lotne, zmywalne itd. Może ta baza miała takie lżejsze ;) IDK bo ja bazy z Rimmela nigdy nie mialam.

      Usuń
  23. Hmm ja mam właśnie skórę skłonną do zapychania, więc sięgałabym po nią rzadko i tak jak napisałaś tylko na problematyczne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak na bazie jest napisane wprost "no pore blem" czyli pory to warto używać jej tylko tam. Nie każda baza jest do nakładania na całą twarz ;)

      Usuń
  24. Przyjemne opakowanie ma ta baza, nie znałam jej do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce jest bardzo mało popularna z tego co widzę ;)

      Usuń

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger