środa, 20 kwietnia 2011

Jest! BB Cream Elemong




Zachwycona recenzjami na forach i blogach innych użytkowniczek postanowiłam wypróbować to cudo. Kosztował 45 zł z przesyłką czyli tyle ile dobry podkład w drogerii. Podkładu zaczęłam używać dopiero pod koniec roku 2010, wcześniej tylko puder albo krem tonujący, więc nie mam doświadczenia w wyborze. Jak widać mam jasną cerę i kilka krostek, hmm wynik okresu przed okresem, zawsze mi wyskakuje coś akurat na ten czas =[

Moja opinia:
- kolor ładny, po nałożeniu na twarz w kilka minut dopasowuje się do koloru skóry.
-konsystencja nie za rzadka i nie za gęsta, bardzo dobra do rozprowadzania.
-krem rozprowadza się po twarzy świetnie, nie zostawia smug czy plam.
-krycie: jak widać na zdjęciu czerwonych punktów bez korektora (nie używam w ogóle) nie zakrył, ale resztę twarzy pozostawił gładką i idealnie wyrównaną, nie widać także moich znienawidzonych wągrów na nosie, ale w świetle pokojowym wygląda lepiej, wychodząc na słońce niestety widać, że nie pokrywa rozszerzonych porów... Może po kilku dniach testu będzie lepiej. Na razie to były wrażenia po pierwszej aplikacji.








Przed nałożeniem BB Creamu Elemong.
Poniżej po nałożeniu BB Creamu.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger