środa, 1 kwietnia 2020

Jak dbać o urodę podczas kwarantanny?

Jak dbać o urodę podczas kwarantanny?

Nie każdy z nas ma obowiązek kwarantanny, ale wszyscy staramy się nie wychodzić z domu. Jednak siedzenie w domu ma swoje granice. Po kolejnym dniu spędzonym na oglądaniu seriali, sprzątaniu, porządkach w szafie, zabawie z dziećmi/psem... mamy dość. W tym wszystkim nie możemy jednak zapominać o sobie i o pracy jaką włożyliśmy w swój wygląd. Mimo bardzo poważnej sytuacji na świecie, dla wielu osób robienie makijażu czy maseczek to sposób na relaks. Teraz mamy na niego dużo czasu, a wręcz możemy dać cerze odpocząć.


Da się żyć bez makijażu

Jeśli przeszliśmy w tryb pracy zdalnej albo po prostu siedzimy w domu, to możemy odczuwać mniejszą presję wyglądania jak człowiek. Nagle odkrywamy, że nie musimy się codziennie malować i nam z tym dobrze. Przy okazji można też zaobserwować zmiany w naszej cerze. Dużo osób używa mocno kryjących podkładów, które trzeba w odpowiedni sposób zmywać. Jednakże kiedy w ogóle się nie malujemy, możemy po prostu umyć twarz. A zatem jest ona czystsza, mniej zapchana, czy nagle odzyskuje nawilżenie i blask. 

O tym jak brak makijażu zmienia cerę przekonałam się właśnie podczas pracy zdalnej. Kontakt z ludźmi ogranicza się do rozmów telefonicznych i przesyłanych e-mail. Nikt Cię nie widzi, więc nikt nie oczekuje Cię zobaczyć w makijażu. Warto też pamiętać, że nie wszystkie kosmetyki nadają się pod makijaż. Ja osobiście nie używam produktów z kwasami z rana, jeśli planuję się pomalować. A skoro się nie maluję wcale, to z powodzeniem mogę ich używać na co dzień. 

Kiedy się nudzisz masz czas poćwiczyć

Zdaje sobie sprawę, że są też osoby, które nie wyobrażają sobie malować się raz na tydzień. Niestety wciąż też sporo osób musi wychodzić z domu do pracy i uzbraja się również w makijaż. Ponieważ dużo czasu spędzamy teraz, po prostu w czterech ścianach zapewnienie sobie rozrywki też jest ograniczone. Nie pójdziemy do parku czy na plotki do koleżanki, ale za to mamy więcej czasu na sprawy domowe.

Kiedy wszystko jest już posprzątane na błysk można zająć się sobą. Skoro i tak nie wychodzimy z domu mamy okazję przetestować nowe metody nakładania produktów czy pokombinować z kolorystyką. Przede wszystkim możemy jednak ćwiczyć blenowanie cieni, malowanie kresek, a nawet zrobić sobie pierwszy raz hennę na brwiach. Nawet, gdy nam nie wyjdzie i tak nikt nie zobaczy. Dzięki ćwiczeniom można po pewnym czasie robić niesamowite makijaże, które wcześniej nam nie wychodziły.

Domowe SPA codziennie

Jednak robienie makijażu nie każdego relaksuje. Więcej osób woli po prostu zrobić sobie maseczkę. Każdy dzień można przeznaczyć na małe domowe SPA. Nie musimy się śpieszyć, więc możemy wprowadzić 10 kroków pielęgnacji azjatyckiej. Codziennie wieczorem możemy też zrobić sobie inną maseczkę. 

Wiele sklepów internetowych ma teraz promocje między innymi na maseczki. Warto się zaopatrzyć na zapas i korzystać z tych leniwych dni, aby codziennie nakładać płachtę lub maseczkę zmywalną. Dobrze jest jednak na przemian używać maseczek nawilżających, oczyszczających i rozjaśniających. Stosowanie non stop tylko maseczek oczyszczających może przesuszyć nam cerę. Wyjątkiem są maseczki nawilżające. Takie możemy robić sobie codziennie.



piątek, 13 marca 2020

Depilacja laserowa - tak czy nie?

Depilacja laserowa - tak czy nie?
Zwłaszcza kiedy zbliża się lato i trzeba lub chcemy odsłonić trochę więcej ciała zaczyna się ten sam problem. Jak się pozbyć niechcianych włosków? Osobiście lubię mieć gładkie ciało i chyba jednak większość kobiet tak ma. Lubimy mieć gładkie nogi, pachy i bikini. Wiem, że są też osoby, które usuwają włoski z rąk. Cokolwiek jednak byśmy nie depilowały zajmuje to czas i sporo kosztuje w przeliczeniu na rok.


Popularne metody depilacji

Najwięcej osób po prostu depiluje ciało goląc włoski. U mnie się to sprawdza tylko pod pachami i na łydkach. Niestety w rejonie bikini mam okropne podrażnienia i na tyle ud też wyskakują mi czerwone kropki. Dobrym sposobem jest też krem do depilacji, który rozpuszcza włoski. Jednak tutaj zanim znalazłam taki, który faktycznie działa trwało to trochę. A do tego musicie pamiętać, że takie kremy mają silnie działające substancje chemiczne, które wcale nie są zdrowe. Co jeszcze? A no wosk. Tutaj problem jest taki, że trzeba mieć wprawę, aby jednym ruchem go zerwać razem z włosami, a nie ze skórą ;) Oczywiście są też mechaniczne depilatory i golarki, które również są jakimś tam sposobem radzenia sobie. Ale komu marzy się pozbycie włosów na zawsze wie, że metoda jest jedna... laser.

Depilacja laserowa - na czym polega?

Na temat depilacji laserowej jest wiele mitów, ale część z nich opiera się o fakty. Tylko trochę przeinaczone. Najważniejsze to wiedzieć, jak działa cała procedura. Przy pomocy urządzenia - lasera można się pozbyć całkowicie owłosienia, ale potrzebnych jest kilka zabiegów. Otóż laser usuwa tylko włosy, które akurat są w aktywnej fazie wzrostu! A włosy mogą być po prostu w różnych fazach, więc aby pozbyć się wszystkich potrzebne jest powtarzanie zabiegów. U wielu osób wystarczy 8 zabiegów.

Drugi potoczny mit to usuwanie tylko ciemnych włosów. Obecnie jest możliwe usuwanie także jasnego owłosienia, a wbrew pozorom ciemne włosy usuwa się trudniej. Dlatego tak ważne jest, aby korzystać z gabinetów, które oferują profesjonalne usługi. Choćby depilacja laserowa w Krakowie  to powszechny zabieg, ale musimy się przygotować, że będzie on wymagał kilku wizyt, aby w pełni być usatysfakcjonowanym.

Po jednej wizycie zobaczymy już efekt, a włosków odrośnie o wiele mniej, ale zapewne wciąż będziemy je widzieć w większości. Ponieważ wymaga to czasu, dobrze już dzisiaj pomyśleć, czy chcemy w tym sezonie wakacyjnym stawiać na maszynki czy też zainwestować w swoje ciało i mieć problem z głowy na bardzo długo.



poniedziałek, 9 marca 2020

Okulary drewniane - czyli co jeszcze możesz zrobić dla naszej planety?

Okulary drewniane - czyli co jeszcze możesz zrobić dla naszej planety?
Drewno to materiał, który głównie kojarzymy z wyrobem mebli, budową domów w górach czy nawet jako materiał opałowy. Jednak z drewna wykonuje się o wiele więcej przedmiotów niż mogliśmy do tej pory sądzić. Przede wszystkim możemy znaleźć sporą ilość produktów designerskich. W tym zegarki naręczne czy oprawki okularów korekcyjnych, a nawet okulary przeciwsłoneczne. Takie produkty wbrew pozorom są bardziej modne, niż modele wykonane z plastiku. Jeśli chcesz się wyróżniać tej wiosny i w lecie, to wybór drewnianych dodatków z pewnością będzie korzystny.


Dlaczego warto się zainteresować takimi wyrobami? Przede wszystkim przypomnij sobie ile na ulicach widziałaś/-eś osób noszących na nosie okulary drewniane? No właśnie. Jest to najnowsza moda, która w Polsce nie jest jeszcze powszechna, ale na świecie świetnie się przyjęła, a więc możesz być trendsetterem. Jeśli zastanawiasz się czy się przyjmie to przypomnij sobie jako było z drewnianymi zegarkami. Najpierw pojawiały się sporadycznie, a potem zrobił się na nie szał.

Do tego okulary z drewnianymi ramkami i zausznikami to pięknie wykonany produkt, który sprawi, że będziesz wyglądać wyjątkowo. Nowoczesne wzornictwo, wysoka jakość i piękny materiał sprawiają, że możemy mieć interesujący outfit każdego dnia.

Jednak jest jeszcze jeden ważny aspekt. Przede wszystkim okulary czy zegarki wykonane są w większości z drewna. Do tej pory najwięcej modeli okularów korekcyjnych i przeciwsłonecznych wykonuje się w oprawkach plastikowych. Musisz więc wiedzieć, że wybierając oprawki drewniane chronisz środowisko. Drewno jako materiał naturalny jest łatwiejsze w ponownym przetworzeniu. Natomiast w Europie przetwarza się ponownie jedynie około 10% plastiku. Czy nie lepiej kupić produkt, który nie tylko chroni środowisko, ale też jest piękny i super modny?

Hormony. Jak odzyskać równowagę w 14 dni?

Hormony. Jak odzyskać równowagę w 14 dni?
Na rynku jest dostępnych bardzo dużo książek o dietach, zdrowym odżywianiu czy nawet gospodarce hormonalnej. Sama nie interesowałam się tym tematem tak bardzo aż do momentu, jak okazało się, że jestem wiecznie chora, bo mam... Hashimoto. Jest to choroba autoimmunologiczna, która często atakuje też tarczycę i powoduje jej niedoczynność.


Dzięki Wydawnictwu Znak wpadła w moje ręce książka "Hormony. Jak odzyskać równowagę w 14 dni? autorstwa Magdaleny Wszelaki. Możemy w niej znaleźć wszystko co nam potrzebne. Od podstawowych informacjo o hormonach po autorski i prosty do wprowadzenia program żywienia, który pomoże każdej osobie - niezależnie od tego, co jest przyczyną jej problemów hormonalnych - znaleźć równowagę.

Przede wszystkim w tej książce znajdziemy też test, który pokaże z jakimi zaburzeniami się borykamy. Test można znaleźć również tutaj: http://bit.ly/hormony_test


Moje przypuszczenia i diagnoza lekarza niestety się sprawdziły. Nawet tu wychodzi mi Hashimoto. Jednak jeśli nawet wyjdzie wam, że wasze hormony szaleją z testu, warto to zawsze potwierdzić u lekarza. Chyba, że diagnozę już macie i tylko jak ja chcecie się upewnić.

Wspominałam już o planach żywieniowych. W tej książce znajdziemy informacje o tym jak usunąć toksyny z organizmu, uregulować poziom cukru czy nawet sprawdzić na co mamy nietolerancję. Przygotowane są również autorskie plany żywieniowe na 14 dni dla dwóch osób. Jest ich aż 11! I co ciekawe nie musimy szukać przepisów w Internecie. Są one po prostu na końcu książki. Przyznaje, że same przepisy nawet bez wprowadzania diety są dla mnie kuszące.

Książkę kupicie tutaj: http://bit.ly/Hormony_LP

sobota, 29 lutego 2020

Idealny prezent na Dzień Kobiet z My Gift DNA

Idealny prezent na Dzień Kobiet z My Gift DNA
Nawet, jeśli nie spodziewacie się dostać prezentu z okazji Dnia Kobiet to możecie zrobić go sobie same. Wskazówki zawsze przydadzą się też osobom, które szukają prezentu, ale nie mogą się zdecydować co będzie najlepsze. Niestety wybranie odpowiedniego prezentu to duża odpowiedzialność. Nie zawsze mamy też pomysł na prezent. Dużo osób lubi prezenty personalizowane, które pokazują, że o nich myślimy. Sporo osób lubi też podarunki praktyczne. Kolejny bukiet kwiatów nie zawsze się sprawdzi.


Co ja w tym roku dostanę na prezent i polecam też wam? Jestem z tych osób, które lubią albo kosmetyki albo praktyczne prezenty. Przy tej pierwszej opcji musicie bardzo dobrze znać daną osobę, aby trafić z prezentem. Przy tej drugiej jest zdecydowanie łatwiej, dlatego osobiście ją polecam. A jaki Prezent Na Dzień Kobiet warto kupić?


Dla mnie najlepszym prezentem, jest coś, co się przyda codziennie. A zarazem będzie nam przypominać o tym, że ktoś o nas myśli. Bardzo fajną opcją jest więc personalizowany kubek z imieniem.

Kubek na kaw, żebyś zawsze miaua w czym wypić kawę jest świetny dla każdej kociary! Znajdziecie go tu: https://mygiftdna.pl/kubki/miaua Sama mam dwa koty i kocham kawę, więc ten motyw to strzał w dziesiątkę. Jeśli szukacie prezentu dla mamy z okazji Dnia Kobiet możecie wybrać bardziej stosowny napis jak np. ten https://mygiftdna.pl/Kubki/Mama. Kubki zawsze się przydadzą. Naprawdę nikt nigdy nie narzekał na kolejny kubek. Zwłaszcza ze swoim imieniem.


Kolejny ciekawy prezent to album na zdjęcia. Wielka Księga Przygód - https://mygiftdna.pl/album-z-grawerem/wielka-ksiega-przygod To nie tylko prezent dla małych kobietek, ale i dla nastolatek, a nawet dla dużych lasek. Zdjęcia rodzinne, wydrukowane selfie czy z wypadów w babskim gronie trzeba gdzieś schować. A taki album można również personalizować imieniem podróżnika, więc będzie to świetna acz praktyczna pamiątka.

Osobiście cierpię na deficyt album i przez to wstrzymałam się z drukowaniem wielu zdjęć. Teraz mam swoją Wielką Księgę Przygód, gdzie zmieści mi się aż 300 zdjęć, więc chociaż część z tych, które leżą w szufladzie mogę schować.

Nie bójcie się kupić prezentu nawet dla samej siebie, jeśli macie na to ochotę. Nie musicie czekać aż ktoś zrobi to dla was. Mam nadzieje, że choć te propozycje pokazały wam, że nie zawsze trzeba kupić po prostu kwiaty, ale i inne bardziej praktyczne acz ładne i przede wszystkim personalizowane rzeczy mogą się spodobać osobie, która będzie obdarowana.

p.s. chętnie przygarnę jeszcze z 5 albumów na zdjęcia. Te z wakacji 2016 nadal czekają na wydruk :D



piątek, 21 lutego 2020

Czarna pasta - czy naprawdę wybiela zęby?

Czarna pasta - czy naprawdę wybiela zęby?
Śnieżnobiały uśmiech to marzenie wielu osób, w tym moje. Niestety utrzymanie zębów choćby w stanie bez przebarwień nie jest najłatwiejsze, a co dopiero doprowadzenie ich do białości. Jednak obecnie mamy wiele "sprawdzonych metod" oraz specjalistycznych środków, które pozwolą nam walczyć z przebarwieniami oraz uzyskać jaśniejszy koloryt zębów. Z całą pewnością można powiedzieć, że bardzo popularne są tak zwane czarne pasty do zębów. Jak one działają?


Jak działają czarne pasty?

Warto wiedzieć, że nie jest to żaden wynalazek alchemiczny, a bardzo prosta formuła oparta o aktywny węgiel w składzie. Czarna pasta do zębów nie tylko wybiela szkliwo, ale przede wszystkim świetnie oczyszcza zęby, sprawia, że mamy świeży oddech oraz niweluje przebarwienia, które codziennie się pojawiają na naszych zębach. Każda osoba, która pije kawę lub herbatę, albo pali papierosy, jeśli nie używa oczyszczających, a nawet wybielających past do zębów szybko może zobaczyć jak pojawia się przebarwienie, którego nikt nie chce.

Czarne pasty do zębów bazują na węglu, który oprócz szlifowania szkliwa, usuwania kamienia nazębnego czy wybielania, chroni również przed próchnicą. Do wyboru są różne rodzaje past, które często mają jeszcze dodatkowe składniki, jakie zwalczają bakterie pojawiające się w jamie ustnej czy wspomagają efekt czyszczenia i wybielania zębów. Ponadto pasty bazują na naturalnych aktywnych węglach drzewnych, przez co są bezpieczne w użyciu. Są również przystępne cenowo.

Zdecydowanie jest to lepsza alternatywna niż chemiczne wybielanie zębów, które nie tylko osłabia szkliwo, ale wręcz niszczy zęby. Plus aby w ten sposób rozjaśnić szkliwo trzeba mieć najpierw super zdrowe zęby. O czym to świadczy? O tym, że są to metody inwazyjne. A tutaj korzystając z pasty z węglem nie tylko oczyszczamy zęby, ale też chronimy jamę ustną przed bakteriami, a nawet zapobiegamy próchnicy. Jak więc widać, jest to o wiele zdrowsza metoda.


środa, 19 lutego 2020

Recenzja - Instituto Espanol

Recenzja - Instituto Espanol
Instituto Espanol ma sporo ciekawych kosmetyków. Tym razem mam okazję testować tzw. kremy naprawcze. Niestety są one mi bardzo potrzebne, ponieważ mam bardzo such i szorstkie stopy, a kolana czy łokcie nie wyglądają lepiej. Zwłaszcza w zimie mam tak duży problem ze stopami, że czuję, że skóra na podeszwie jest dosłownie ściągnięta, a do tego lubi swędzieć.


Avena krem na suche partie ciała takie jak łokcie, kolana czy stopy sprawdził się u mnie naprawdę dobrze. Jego konsystencja jest dość gęsta, ale nie jest tępa czy super tłusta. Jak dla mnie wchłania się naprawdę dobrze. Skóra po nim pozostaje gładka, miękka i odżywiona. Już po pierwszy użyciu skóra jest bardziej komfortowa. Jednak warto go nakładać regularnie na przykład na noc.


Krem do tego jest bardzo wydajny. Opakowanie ma 150 ml i wystarczy na długo, bo na jedno kolanko używam ilości odpowiadającej ziarnka grochu. Na stopy trochę więcej. Mimo to naprawdę posłuży mi on pewnie do lata.


Kolejny krem od Instituto Espanol to krem nawilżający z 20% urea, czyli mocznikiem. Mocznik zawarty w kremie jest substancją o dużej zdolności do pochłaniania wody, dzięki czemu zapewnia prawidłowe nawilżenie skóry. Dlatego też ten krem jest naprawdę dobry w nawilżaniu skóry.


Ja go używam głównie do stóp. Bardzo szybko się wchłania i ma lekką konsystencję. Seria Avena, którą wam pokazywałam jest o wiele gęstsza i działa odżywczo. Urea działa nawilżająco. Czasem używam jej też na całe nogi,ale głównie skupiam się na stopach.


Krem naprawdę fajni nawilża i zostawia skórę taką... świeżą, ale zadbaną. Powiedziałabym nawet, że trochę bardziej promienną i z połyskiem. Zdecydowanie nie jest matowa i sucha po tym kremie. Dlatego całkiem go polubiłam. Do tego opakowanie jest ogromne i starczy na długo, bo kremu naprawdę niewiele trzeba ;D
Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger